Archive for październik, 2008

Nadchodzi Ubuntu 8.10.

Dziś ma pojawić się w sieci nowa wersja Ubuntu 8.10 Intrepid Ibex.

Sprawdzałem przed chwilą – na stronie http://www.ubuntu.com/ nadal jest wersja testowa.

Ciekawe, kiedy będzie wersja stabilna. Oby nie było opóźnień, że wersja 8.10 tak na prawdę stanie się wersją 8.11, do końca października zostało tylko kilka dni… :-)

Trzeba będzie zajrzeć ponownie po południu.

Add comment 30 październik, 2008, czwartek

Ciekawa książka czyli Czas na zmiany

W zeszłym tygodniu kupiłem e-booka “Czas na zmiany” Łukasza Milewskiego.

Można powiedzieć – jedna z wielu książek motywacyjnych, które mają “dać nam kopa” i popchnąć do działania. Takich książek są na rynku setki, więc jedna więcej jedna mniej nie robi różnicy. Taka książka po przeczytaniu ląduje z reguły na półce i na tym sie kończy.

“Czas na zmiany” Łukasza jest książką, która wciąga. To nie tylko zbiór przemyśleń  autora, ciekawych historyjek i bajeczek. To wręcz kurs pod tytułem “Jak wreszcie wprowadzić zmiany w swojim życiu”. To nie jest książka tylko do czytania i odłożenia na półkę. Autor proponuje konkretne ćwiczenia, które mamy wykonywać, jeśli chcemy mieć rezultaty. Jeśli uważasz, że nadszedł najwyższy czas, aby zacząć iść inną droga – drogą zmian swojego życia na lepsze – musisz te świczenia wykonać. Tak jak przeczytanie Kodeksu Drogowego nikogo nie zrobi kierowcy, tak samo czytanie niczego nie zmieni. Do tej pozycji trzeba usiąść z kartką i długopisem. W środku znajdziesz konkretne zadania do wykonania.

Ja tę książkę najpierw przeczytałem bez długopisu, lecz od dziś zaczynam czytać ją jeszcze raz :-) i będę wykonywać wszystkie ćwiczenia w niej zawarte. Mniej więcej za miesiąc napiszę, czy udało mi się coś zmienić.

Kliknij, aby przeczytać więcej o tej książce.

Kliknij, aby przeczytać więcej o tej książce.

Add comment 27 październik, 2008, poniedziałek

Zmieniam komputer

Zdecydowałem sie na zmianę komputera. Obecny przestał spełniać moje oczekiwania i stał zbyt awaryjny.

Miałem do wyboru: kupić w sklepie nowy, albo poszukać używanego. Każdy ma swoje wady i zalety.

Zadałem sobie pytanie do czego będę używał tego komputera. Wyszło mi, że do typowych prac biurowych, czyli praca z edytorem tekstu, arkuszem kalkulacyjnym, do tego przeglądanie stron internetowych, poczta elektroniczna, grupy dyskusyjne i słuchanie plików dźwiękowych ze szkoleń, oraz samodzielne nagrywanie plików dźwiękowych i filmów ze szkoleniami. Jeśli chodzi o system operacyjny, to chętnie bym zainstalował Linuksa Kubuntu, ale po namyśle zdecydowałem się postawić na Windowsa XP.  Jeśli w przyszłości rzeczywiście będę chciał robić szkolenia to będę potrzebował systemu takiego jaki mają moi klienci. System Windows VISTA jest jeszcze za mało rozpowszechniony, a Windowsy 98 i Millenium odeszły już w niepamięć. Większość osób obecnie posługuje się systemem XP i taki też ja powinienem mieć.

Biorąc pod uwagę moc obecnie produkowanych komputerów, to każdy nowy komputer był dla mnie wystarczający. Tak na dobrą sprawę, to mógłbym kupić nawet komputer z procesorem Pentium III. Po przemyśleniach zdecydowałem się ustawiłem jako minimum, że będę chciał kupic komputer z następującymi paramettrami:

- procesor Pentium IV firmy Intel, lub równoważnym Duronem lub Athlonem firmy AMD o częstotliwości co najmniej 1 GHz;

- pamięć operacyjna 1 GB;

- dysk minimum 40 GB;

- nagrywarka DVD – standard nowych płyt blu ray jeszcze nie rozpowszechnił się na tyle, aby w niego inwestować, a nagrywarki DVD osiągają cenę niecałych 100 zł;

- karta graficzna – nieistotna, do moich zastosowań wystarczy w zupełności każda, a grac nie będę;

- karta muzyczna – tez nie istotna, ważne aby była;

- obudowa – dobrze gdyby to była obudowa typu wieża (tower), obudowy typu desktop, czyli takie leżace na biurku, są owszem wygoedne, bo można na nich postawić monitor, ale ja chciałem mieć możliwość założenia dodatkowej wyjmowanej kieszeni z dyskiem twardym na którym bedę mógł zainstalować wspomnianego wyżej Linuksa.

Zdecydowałem się przejrzeć aukcje internetowe, aby sprawdzic jak tam przedstawiają się ceny i znalazłem oferty poleasingowych komputerów marki Dell z preinstalowanym systemem Windows Xp Professional w wersji polskiej. Była to bardzo ciekawa oferta, ponieważ sam Windows kosztuje około 180 zł, a ja znalazłem kompletne komputery z procesorem Pentium IV i licencją COA za niecałe 300 zł plus koszty wysyłki. Czyli tak na dobrą sprawę, to razem z komupterem dostaję system Windows za darmo :-)

Nowy komputer kosztował by mnie około 800-900 zł, plus system operacyjny, czyli trochę ponad 1000zł. Zdecydowałem się zatem na zakup komputera poprzez aukcję internetową i wylicytowałem komputer Dell GX 270 z procesorem Pentium IV 2,8 GHz, pamięcią RAM 256 MB i dyskiem 20 GB. Do tego napęd optyczny combo, czyli nagrywarka i czytnik płyt CD połączony z czytnikiem (bez nagrywarki) DVD.

Dlaczego zdecydowałem się na ten zestaw? Pamięć operacyjną można rozszerzyć w tym komputerze do 4 GB (4 gniazda po 1 GB każde), a starą pamięć można sprzedać. Podobnie z napędem CD/DVD. Natomiast dysk 20 GB zostanie prze mnie użyty jako dysk zawierający jednynie system operacyjny i oprogramowanie, a do przechowywania danych zakupię drugi dysko większej pojemności.

W sumie za komputer zapłaciłem 279 zł i około 40 zł za przesyłkę.

Add comment 12 październik, 2008, niedziela

Problem z nazwą w Excelu

Miałem ciekawy przypadek z arkuszem kalkulacyjnym Excel.

Problem wyglądał następująco - nie można założyć nowego arkusza, bo występuje jakiś błąd. Ponieważ problemu nie dało rady rozwiązać zdalnie musiałem iść na spacer. Rzeczywiście podczas zakładania arkusza i wpisywania jego nazwy jako “Sierpień” pojawiał się komunikat:

Nie można nadać arkuszowi nazwy, którą posiada już inny arkusz, obiekt biblioteki lub skoroszyt, do którego występuje odwołanie w języku Visual Basic.

Najpierw sprawdziłem, czy w tym pliku występuje arkusz o takiej samej nazwie. Nie było go. Wobec tego zmieniłem nazwę arkusza na “Sierpien” (czyli zamieniłem polską literkę ń na n). Poszło. No to jeszcze raz zmieniam na “Sierpień”. Znowu błąd. Sprawdziłem nazwę pliku, czy czasem ten plik nie nazywa się Sierpień, ale nie. Sprawdziłem też nazwy innych plików w katalogu, ale też nie znalazłem takiej nazwy. Co to może być??

Wszedłem do menu Plik –> Właściwości i tutaj na zakładce Zawartość znalazłem ciekawą rzecz – spis arkuszy w tym pliku. I był tam, między innymi, arkusz o nazwie… “Sierpień”. Jak to możliwe? Okazuje się, że arkusz “Sierpień” był ukryty. Nie było go widać, ale był i przeszkadzał w założeniu następnego arkusza o takiej samej nazwie.

Teraz już poszło szybko. Menu Format –> Arkusz, tam polecenie Odkryj, wybrałem akrusz “Sierpień”, potem skasowałem “Sierpien” i było w porządku.

Jakim sposobem osoba obsługująca komputer utworzyła ten arkusz a potem go ukryła - nie wnikałem :-)

Add comment 3 październik, 2008, piątek

Po wakacjach

W czasie waakcji zrobiłem sobie “małą” przerwę w pisaniu. Dziś przerywam milczenie, a jest o czym pisać. Zaliczyłem kilka szkoleń internetowych, wyjechałem na urlop, odpocząłem. Po raz pierwszy wziąłem 3 tygodnie urlopu w pracy. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł wyjechac na wakacje nie biorąc urlopu. Tak swoją droga, to ciekawi mnie wrzawa wokół proponowanych zmian w Kodeksie Pracy. Obecnie pracuję 8 godzin dziennie. Owszem czasami zdażało się siedziec dłużej, ale to były nadzwyczajne sytuacje, ale potem w zamian za to dostawałem wolne. Jesli proponowany 13-godzinne czas pracy rzeczywiście pojawił by się w naszym ustawodawstwie, to myślę, że byłaby to głupota. Pracuje głównie umysłowo i – wbrew pozorom – jest to ciężka praca. Fizycznie człowiek może się zmusić do podniesienia łopaty i wbicia jej jeszcze jeden raz, ale jak zmusić do myślenia szare komórki, kiedy mózg odmawia już posłuszeństwa? Podobno podczas 8-godzinnego dnia pracy w rzeczywistości pracujemy tylko 6 godzin. Reszta to są naturalne przerwy organizmu. Podobno są nawet propozycje, aby skrócić tydzień pracy do 35 godzin, to wtedy można by lepiej wykorzystywać czas przepracowany, bo człowiek będzie bardziej skoncentrowany. Jesli będę pracował 13 godzin dziennie, to ile z tego czasu będzie efektywne???

Dla mnie jest to dodatkowo niekorzystne, ponieważ po godzinach pracy chcę rozwijać siebie. Tymczasem tego czasu dla siebie nie bede miał. Jesli zacznę pracę o 7 rano, to skończę o 20-tej. Zanim wrócę do domu, zanim zjem obiado-kolację… Wszystkie sklepy będa pozamykane, kina też. Nic tylko rozwalić się przed telewizorem, o ile ktos go ma. Albo iść spać, aby następnego dnia znowu iść w kierat.

Mam nadzieję, że jutrzejszy wpis będzie znacznie radośniejszy  :)

Add comment 1 październik, 2008, środa


 

październik 2008
P W Ś C P S N
« lip   sty »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Blog Stats

Strony